Komputery i inne bajery

5

09/03/2014 - autor: mittnorge

Upadek mojego kompiego zainspirował mnie do przyswojenia prostego komputerowego słownictwa. To i owo się połamało, na szczęście nic poważnego i dalej na nim piszę.

Najbardziej bałam się o skjermkort (karta graficzna), ale jest ok. Niestety nie do końca działa styreplate (touchpad) i zmuszona jestem do korzystania z datamus (myszka), gdzie denerwuje mnie kabel (kabel).

Mój datamaskin (komputer) to nie bærbar datamaskin (laptop) ale nettPC (netbook). Ma małą tastatur (klawiatura).

Mój nettPC ma już parę dobrych lat i chyba pora by rozejrzeć się za nowszym. Zresztą to zadanie dla Mojego Księcia, bo ja wybierając datamaskiner (komputery) zapewnie kierowałabym się głównie wyglądem (różowy? fioletowy? a ma kwiatuszki?). Do pisania nie lubię używać nettbrett (tablet), więc chyba pozostanę przy tradycyjnej opcji, ale zastanawiam się nad lesebrett (czytnik e-booków), gdyż uwielbiam książki ale niestety przewiezienie ich z Polski nie ma sensu, gdyż są ciężkie, zaś kupowanie literatury w Norwegii zrujnowałoby mnie.

Muszę jeszcze zapytać czy moja host family ma skriver (drukarka). No ale skoro mają spillkonsoll (konsola do gry) to chyba jest w domu jakaś skriver? Nie wiem czy używają laserskriver (drukarka laserowa) czy blekkstråleskriver (drukarka atramentowa). Ciekawe też czy mają skanner (scaner), przydałby mi się.

Posta piszę w salonie gdzie nettverk (sieć) lepiej odbiera, ale muszę szybko podłączyć lader (zasilacz) bo mój poturbowany nettPC zaraz się rozładuje.

Reklamy

5 thoughts on “Komputery i inne bajery

  1. salaga pisze:

    Ciekawy post, przyda się na pewno 😉
    Mi moja Toshiba też już służy 5 lat, spadła mi tu już chyba ze 3 razy i tylko mała klapka pod spodem odpada, poza tym dobrze się trzyma! Niestety nie mam biurka w pokoju i muszę urzędować na łóżku, co sprzyja wypadkom…
    Nie polecam kupowania sprzętu w Norwegii, bo się kompletnie nie opłaca 😉
    Pozdrawiam
    Agata

    • mittnorge pisze:

      A jak się dzieciaki kręcą w pobliżu to tym bardziej strach o kompiego. Oczywiście nie będę tu kupować sprzętu, a post zrodził się z potrzeby poproszenia o myszkę 🙂 No to jak wiedziałam, że to datamus, to czemu nie przyswoić więcej przydatnych słówek. Tylko, że ja ciągle nie umiem nic o sobie powiedzieć po norwesku, ale potrafię wymienić po norwesku części w komputerze i zagrać w karty 😀

      • salaga pisze:

        Haha tak to jest, że najszybciej się uczysz rzeczy, których potrzebujesz. Zapisałaś się już na kurs języka?

      • mittnorge pisze:

        Tak 🙂 I nawet okazało się, że będę chodzić razem z nowo przybyłą au-pair z http://lejdish.blogspot.no/ 🙂 Razem raźniej!

      • salaga pisze:

        Ale super! Jej bloga też śledzę regularnie, więc dobrze, że będzie Cię tam miała po swoich przejściach! Nie ma to jak pogaduchy z rodaczką 😉
        Pozdrawiam
        Agata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: