Nauka za darmo?

Dodaj komentarz

26/08/2014 - autor: mittnorge

OLYMPUS DIGITAL CAMERAI nie chodzi mi tu o naukę przez Internet (uczącym się norweskiego, Nocnej Sowy przedstawiać nie muszę). Są jednak inne fajne sposoby, zwłaszcza dla tych, którzy cenią sobie naukę ansikt til ansikt (twarzą w twarz).

Pierwsze doświadczenia z wymiany językowej miałam szlifując engelsk (o nauce tegoż też zresztą napiszę). Czym jest wymiana językowa? Idea jest prosta- ja coś umiem, ty coś umiesz, spotkajmy się więc np. w kafé i zróbmy sobie lekcję. Ustalamy czas i lecimy. Zależało mi na tym, by w trakcie wakacyjnego pobytu w Gdańsku umówić się ze 4, 5 razy by przyswoić nieco materiał na A2. Natrafiłam na ogłoszenie dziewczyny, która proponowała wymianę- pouczy norweskiego w zamian za spansk. Nawet sama nie musiałam się ogłaszać. Będąc już w Gdańsku spotkałyśmy się parę razy. Był to dobry trening mówienia, okazało się, że całkiem sporo umiem powiedzieć, ale panicznie boję się odezwać 🙂 Hania szybko łapała mimo, że był to jej pierwszy kontakt z hiszpańskim. Przekonała mnie też do spotykania się na skypie, chociaż wcześniej taka forma zajęć raczej mnie nie przekonywała.

Nie trzeba więc wydawać mnóstwo pieniędzy na korepetycje. Usługami/ umiejętnościami też można się wymieniać. Znasz świetnie angielski? Masz czas by posiedzieć z dzieckiem? Tworzysz coś? Robisz ładne zdjęcia? Dobrze gotujesz? Wymień się na norweski. Poszperaj w necie, poogłaszaj się gdzie się da. Popytaj znajomych. Wrzuć info na facebooku.

Jeśli jesteś w Norwegii, porozglądaj się też za darmowymi zajęciami. Mówią, że nie ma. Są. Może ciężko trafić na darmowy kurs, ale zajęcia z konwersacji są. Startują na dniach. Gdzie można poćwiczyć norweski z tubylcami (w Stavanger) napiszę w kolejnym poście 🙂 .

Po marnym kursie, wraz z dziewczynami, które również odłączyły się grupy, zdecydowałyśmy się na wspólną naukę w bibliotece. Nic to nie kosztowało, zaś same lekcje „prowadziłyśmy” w oparciu o książkę z kursu. W praktyce starałyśmy się jak najwięcej mówić. Było o tyle łatwiej, że każda z nas miała podobny poziom, przez co mniej się wstydziłyśmy 😉 . Oczywistym minusem był brak „mentora”, kogoś kto by nadzorował nasze błędy. Ale jako wstęp do oswajania się z mówieniem polecam i taką formę nauki.

Nie wiem na ile pomogły mi te kilka spotkań z buntowniczkami oraz z lektorką z wymiany, okaże się to na nowym kursie. Jak dla mnie poziom A jest niezwykle istotny i właściwie nie wyobrażam sobie, żeby podstawy przerabiać całkiem samodzielnie. Wolę jak ktoś nade mną „stoi z batem”, gdyż na początku przygody z nauką nowego języka bardzo łatwo stracić motywację. A po wzlotach i upadkach mogę śmiało powiedzieć, że motywacja, samozaparcie i dyscyplina są niezbędne w tym szalonym procesie przyswajania nowej wiedzy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: